Podsumowanie roku 2017

Stwierdziłam, że w tym roku musi pojawić się podsumowanie czytelnicze. Nie mierzyłam centymetrów grzbietów, by przeczytać tyle ile mam wzrostu, ani tego ile wydałam na książki. W 2017 roku przeczytałam 53 książki. Więc #wyzwanieczytelnicze - przeczytam 52 książki w przeciągu roku zostało wykonane! Książka o numerze 52 to ...." Czerwone światło hańby " Grahama Mastertona. Wynik dobiłam "Początkiem " Browna. Książka polskiego autora, która zrobiła na mnie wrażenie. Muszę się przyznać, że z polskimi autorami byłam na bakier i omijałam je szerokim łukiem. Denerwowały mnie polskie imiona, a opisywane miejsca, która każdy zna opisywane są zazwyczaj nijako i bez polotu. Ale do czasu! Polską książkę odczarowała dla mnie Marta Matyszczak . Śląsko dziołcha, kero napisała kniga z tercetem głównych bohaterów z familokami w tle. Solański - detektyw i były policjant z wiecznie ponurą miną, Róża mająca tyle wspólnego z "dziewczyną Bonda" co żaba ze s...